Każdego roku na raka jajnika w Polsce zachoruje około cztery tysiące kobiet, z czego około 75% będą to stany zaawansowane.

Są różne typy raka jajnika, bo jajnik jest jedynym miejscem ciała, które zawiera w swojej budowie komórki posiadające materiał genetyczny wszystkich komórek człowieka. Ta różnorodność histopatologiczna stanowi ogromną trudność w jednoznacznym określeniu przyczyn pojawienia się komórek nowotworowych. Znamy część czynników ryzyka, ale nie jest to takie proste jak w przypadku raka szyjki macicy, gdzie okazało się, ze przyczyną są określone rodzaje wirusa HPV.

W raku jajnika możemy natomiast mówić o grupie ryzyka wystąpienia raka, choć czynniki środowiskowe modyfikują te ryzyko w różnym kierunku.

Jeśli w rodzinie były zachorowania na raka jajnika, to ryzyko pojawienia się go w kolejnych pokoleniach określane jest w granicach 15-20%. Ryzyko to zwiększa się kiedy występował jednocześnie rak piersi, czy jelita grubego.

Rak pojawia się, kiedy odporność jest osłabiona, a układ immunologiczny zajmuje się walką ze stresem, używkami, czynnikami chemicznymi obecnymi w otoczeniu, czy infekcjami. Można powiedzieć więc, że prawie ¾ czynników zależy od sposobu odżywiania, stresu, warunków środowiskowych, a około ¼ od predyspozycji genetycznej.

Obecnie też można wykonać badanie mutacji genetycznych i określić stopień ryzyka możliwości pojawienia się niektórych nowotworów, szczególnie jeśli w rodzinie ktoś zachorował na raka przed pięćdziesiątym rokiem życia. Poradnia genetyczna przy Centrum Onkologii udziela takich porad.

Rak jajnika dotyczy kobiet w każdym wieku. Oczywiście więcej zachorowań jest w miarę upływu lat, a szczyt przypada po 30 roku życia. Wtedy często zaburzenia ze strony układu pokarmowego, które nie przechodzą po kilkumiesięcznych leczeniach i pobytach na oddziale wewnętrznym kierują uwagę lekarza, aby zasięgnąć konsultacji ginekologicznej. Bardzo często bowiem takie pacjentki z nieswoistymi objawami ze strony przewodu pokarmowego kierowane są na oddział ginekologiczny, gdzie okazuje się, że przyczyną jej dolegliwości jest powiększony jajnik. Szczególnie w okresie kiedy już dziewczyna zbliża się do okresu menopauzy. Jajniki powinny być mniejsze, a nie większe. Gorzej jeśli oba są wyraźnie powiększone i w obrazie USG stwierdza się nieprawidłowe podejrzane struktury z niskimi oporami przepływu w naczyniach krwionośnych guza.

W takim przypadku poszerza się diagnostykę o badania specjalistyczne, jak choćby poziom markerów raka jajnika, czy badanie rezonansem magnetycznym miednicy małej. Takie badanie bowiem bardzo dokładnie obrazuje co dzieje się nieprawidłowego w narządzie rodnym i otaczających tkankach.

Jama brzuszna ma tę właściwość, że jest w stanie pomieścić dosyć sporo. Zwykle ma to jednak związek z posiłkami. Co zatem można zrobić, kiedy jajnik z wielkości śliwki, czy kurzego jajka powiększy się do objętości pomarańczy, czy grapefruita? Praktycznie trudno cokolwiek zauważyć patrząc w lustro. Nawet wykonywanie co pół roku w ogólnej populacji badanie USG narządów rodnych nie może być stosowanie jako badanie przesiewowe, tak jak cytologia w zapobieganiu rakowi szyjki macicy. Rak jajnika jest typem zwykle bardzo agresywnym i szybko rosnącym, dającym rozsiew  w jamie brzusznej zanim pojawią się jakiekolwiek objawy. Zaleca się jednak częste kontrole ginekologiczne z oceną USG narządu rodnego u osób, gdzie w rodzinie występował rak jajnika. Szczególnie kiedy pojawić się mogą zaburzenie miesiączkowania, wzdęcia brzucha, odbijania, biegunki, czy zaparcia. W razie wątpliwości poszerza się diagnostykę o specjalistyczne badania krwi i radiologiczne.

Skuteczność leczenia raka jajnika jest jednak niska i na przestrzeni lat pomimo niewielkiej poprawy nie przekracza na całym świecie 35-40% przeżyć pięcioletnich. Dysponujemy jednak coraz lepszymi schematami leczenia chemioterapią raka jajnika i mamy nadzieję, że za kilka- kilkanaście lat poszerzona diagnostyka i leczenie genetyczne również przyczynią się do poprawy sytuacji w walce z tym podstępnym rodzajem nowotworu.

Warto jednak zawsze zwracać uwagę na ogólny stan zdrowia i czynników, które służą wzmacnianiu naszego układu odpornościowego. Często bowiem w rodzinie współistnieje choroba tarczycy, co może świadczyć o zaburzeniach immunologicznych, dziedziczonych i wzmacnianych nieprawidłowym sposobem odżywiania. Brak aktywności fizycznej też skutkuje osłabieniem odporności. Stres, szczególnie przewlekły pomału osłabia układ odpornościowy. Czynniki chemiczne obecne w pożywieniu, żelach, kremach, środkach do stosowania na powierzchnię ciała jak i wziewnie, czy doustnie oraz  zatrucie środowiska też ma wpływ na zdrowie. Warto więc korzystać z tych dobrodziejstw współczesnego świata z umiarem.

 

Autor: Dr n. med. Tadeusz Oleszczuk – Centrum Medyczne POLMED ul. Wołoska16

 

oleszczuk